Upadłość przedsiębiorcy a egzekucja komornicza

Niepłacenie długów jako niepokojąca tendencja

  Kiedy dłużnik nie płaci wymagalnego długu, a od wielu lat stało się to w naszym Kraju normą, wierzyciel musi błyskawicznie budować strategie windykacyjne, które w najszybszy i optymalny sposób doprowadzą do zaspokojenia jego roszczeń.

 Prowadząc od ponad dwudziestu lat szkolenia z windykacji stwierdzam, że bardzo wielu przedsiębiorców wybiera najprostszą, ale obarczoną najwyższym ryzykiem, strategię windykacyjną. Polega ona na skierowaniu pozwu o zapłatę do sądu, a po uzyskaniu wyroku, czy nakazu zapłaty zaopatrzonego w klauzulę wykonalności – wszczęciu postępowania egzekucyjnego.

 Taki sposób postępowania biorę pod uwagę w ostateczności.

 W budowanych przez Zespół mojej Kancelarii Adwokackiej strategiach windykacyjnych, wszczęcie wobec dłużnika postępowania o ogłoszenie jego upadłości jest rozważane w pierwszeństwie wobec procesu.

 Dlaczego? Ponieważ co do zasady pozycja prawna wierzyciela w postępowaniu upadłościowym prowadzonym wobec jego dłużnika jest w mojej ocenie znacznie lepsza niż w egzekucji.

 Kilka argumentów potwierdzających przedstawioną tezę.


Bariera kosztów ponoszonych przez wierzyciela

 Kierując pozew do sądu wierzyciel musi uiścić opłatę sądową, zapłacić wynagrodzenie prawnikowi. Po uzyskaniu tytułu wykonawczego konieczne jest uiszczenie opłaty egzekucyjnej, warunkującej prowadzenie egzekucji.

 Suma kosztów związanych z uzyskaniem tytułu wykonawczego i wszczęciem egzekucji może być bardzo wysoka. Przy roszczeniach o dużej wartości sama opłata sądowa może wynieść 200 000 zł.

 Wniosek o ogłoszenie upadłości nakłada na wierzyciela – wnioskodawcę obowiązek uiszczenia opłaty w wysokości 1000 zł niezależnie od wysokości jego roszczenia. Jeżeli wierzyciel oczekuje zabezpieczenia majątku dłużnika poprzez ustanowienie tymczasowego nadzorcy sądowego, zapłaci dodatkową opłatę w zmiennej wysokości (obecnie około 5000 zł). Może się zdarzyć, że sąd z urzędu nakaże zabezpieczenie majątku dłużnika, wówczas wierzyciel-wnioskodawca zostanie zobowiązany do uiszczenie wskazanej zaliczki na koszty postępowania.

 I to wszystkie jego powinności finansowe.

 Wyjątkowo sąd upadłościowy może nałożyć na wierzycieli (a wszystkich, a nie jednego z nich) obowiązek pokrycia kosztów postępowania, jeżeli są widoki na jego zakończenie korzystne dla wierzycieli, ale zabrakło w masie upadłości środków na finansowanie kosztów postępowania upadłościowego. W mojej praktyce orzeczniczej nigdy taka sytuacja nie miała miejsca.

Jeżeli sąd upadłościowy ogłosi upadłość dłużnika, koszty upadłości ponosi dłużnik, tzn. syndyk pokrywa je z masy upadłości.


Ryzyko procesowe a ryzyko związane z upadłością

 Przeprowadziłem z zespołem moich Współpracowników kilka tysięcy rozmaitych postępowań windykacyjnych. Wielokrotnie dłużnicy odpowiadali na kierowane do nich wezwanie do zapłaty długu, że mogę kierować sprawę do sądu, a ich prawnicy będą tak spowalniali proces sądowy, żeby wierzyciel tytułu wykonawczego nie zobaczył przez kilka lat.

I trudno polemizować z takim przekonaniem. Pomimo zmiany procedury cywilnej jesienią 2019 r. wprowadzającej większą dyscyplinę procesową, wyćwiczony proceduralnie prawnik może w dalszym ciągu skutecznie przewlekać postępowanie sądowe i je blokować.

Postępowania sądowe, szczególnie w sprawach gospodarczych, trwają zbyt długo. Reprezentowałem Klienta przed sądem gospodarczym w centralnej Polsce, w którym interwały pomiędzy terminami rozprawy wynosiły każdorazowo 12-14 miesięcy.

Ilu przedsiębiorców wytrzyma utratę płynności finansowej, której nie jest w stanie przywrócić szybko wydane orzeczenie sądu?

W czasie trwania procesu dłużnik może ukrywać swój majątek, obciążać go w celu uniknięcia egzekucji. Może też paraliżować wszczętą przez wierzyciela egzekucję komorniczą.

Wszczynając postępowanie w przedmiocie ogłoszenia upadłości na wniosek wierzyciela, sąd może zabezpieczyć jego majątek, przede wszystkim powołując tymczasowego nadzorcę sądowego. Ogranicza to poważnie dłużnika w podejmowaniu działań szkodzących interesom wierzycieli. Jeżeli zajdzie uzasadniona obawa, że dłużnik będzie ukrywał swój majątek albo działał na szkodę wierzycieli, sąd może zastosować dalej idący środek zabezpieczenia majątku dłużnika poprzez ustanowienie zarządu przymusowego. Wówczas na czas trwania postępowania w przedmiocie ogłoszenia upadłości dłużnik traci faktyczny zarząd swoim majątkiem.

Jeżeli dojdzie do ogłoszenia upadłości, sąd powoła syndyka, który od dnia wydania postanowienia przez sąd zarządza majątkiem upadłego i prowadzi upadłość w interesie ogółu wierzycieli. Od dnia podjęcia takiej decyzji przez sąd nie mogą być prowadzone procesy w stosunku do dłużnika ani też egzekucje z jego majątku.

Jeżeli wierzyciel wybiera drogę procesową, zasadniczo nie może kontrolować decyzji majątkowych dłużnika, nadto nie ma wiedzy ani kontroli nad zaspokajaniem się innych wierzycieli z jego majątku w drodze egzekucji wszczętych wcześniej. Powoduje to niejednokrotnie utratę możliwości zaspokojenia swoich roszczeń, ale również poniesionych w procesie i egzekucji kosztów.


Egzekucja z majątku dłużnika (w upadłości) a egzekucja ze składników majątku (w egzekucji komorniczej)


Wszczynając egzekucję komorniczą, należy we wniosku egzekucyjnym wskazać składniki majątku, do których ma być skierowana egzekucja. Wierzyciel może zlecić komornikowi poszukiwanie majątku, ale nie zawsze przynosi to oczekiwany rezultat.

Komornik może zająć składniki majątku dłużnika wskazane przez wierzyciela, które znajdują się w tym majątku w dacie wszczęcia egzekucji. Jeżeli zatem dłużnik dokonał transferu majątku choćby dzień wcześniej, wierzycielowi pozostaje skorzystanie z tzw. skargi pauliańskiej – powództwa o stwierdzenie bezskuteczności egzekucji, które pomimo szeregu udogodnień procesowych jest drogie i żmudne.

Zdarzało się, że pomimo zajęcia dłużnik dalej dysponował zajętym majątkiem, który potem „rozpływał się”, co niweczyło wysiłek egzekucyjny wierzyciela.

Często zdarza się również, że do tego samego składnika majątku dłużnika skierowana jest egzekucja wszczęta przez innego wierzyciela, który się do takiej egzekucji przyłączył. Wówczas szanse na zaspokojenie mojego klienta spadają znacząco.

Niejednokrotnie następuje zbieg egzekucji komorniczej z egzekucją administracyjną (np. prowadzoną przez Naczelnika Urzędu Skarbowego czy ZUS). W takiej sytuacji działania wierzyciela zostaną znacząco spowolnione, ponieważ sąd musi zadecydować, który z organów egzekucyjnych będzie prowadził egzekucję.

Upadłość to egzekucja uniwersalna. Jej specyfiką jest to, że od samego początku jest tylko jeden organ egzekucyjny, który prowadzi egzekucję z całego majątku dłużnika i na rzecz wszystkich wierzycieli, którzy wezmą udział w postępowaniu upadłościowym.

Jeżeli syndyk ustali, że jakiś składnik majątku wchodzącego do masy upadłości został z niego przed ogłoszeniem upadłości „wyprowadzony” przez dłużnika, ma obowiązek, bez żadnej inicjatywy wierzyciela, wszcząć postępowanie z tzw. skargi pauliańskiej i doprowadzić do ubezskutecznienia czynności prawnych dłużnika zdziałanych z pokrzywdzeniem wierzycieli w okresie nawet roku przed złożeniem wniosku o ogłoszenie upadłości. Decyzje podejmowane są szybko i nie wymagają procesu, ponieważ w tych sprawach orzeka sędzia – komisarz nadzorujący to postępowanie upadłościowe.

Syndyk powołany przez sąd w orzeczeniu o ogłoszeniu upadłości obejmuje w zarząd cały majątek dłużnika oraz majątek, który w jego przedsiębiorstwie znajdzie. Jeżeli ktoś twierdzi, że jakiś składnik majątku jest jego własnością, musi to udowodnić w postępowaniu przed sędzią-komisarzem.

Wszelkie czynności mające na celu ustalenie składu majątku należącego do masy upadłości oraz poszukiwanie majątku ukrytego przez dłużnika, syndyk podejmuje z własnej inicjatywy albo na polecenie sędziego-komisarza, na koszt dłużnika. Wierzyciel nie ponosi kosztów egzekucji uniwersalnej.

Majątek wchodzący do masy upadłości nie może być zasadniczo po ogłoszeniu upadłości obciążony prawami osób trzecich (głównie hipoteką), ani nie można na takim majątku dokonać zabezpieczenia roszczeń. Dłużnik nie może w żaden sposób dysponować majątkiem należącym do masy upadłości, wszelkie zdziałane czynności prawne majątkowe są z mocy prawa nieważne.

Ważnym z punktu widzenia interesów wierzyciela jest problem nadzoru nad egzekucją.

W egzekucji komorniczej nadzór ten, pomimo zmian przepisów nakierowanych na wzmożenie nadzoru sadu i prezesa sądu, w dalszym ciągu jest iluzoryczny i długotrwały.

Wierzyciel może złożyć skargę na czynności komornika, którą rozpoznaje sąd, może też domagać się objęcia egzekucji nadzorem.

Nadzór nad czynnościami syndyka po ogłoszeniu sprawuje sędzia-komisarz i nadzór ten ma charakter bieżący i płynny. Sędzia-komisarz ustanawiany jest w konkretnym postępowaniu przez sąd upadłościowy i jego zadaniem jest sprawowanie bieżącego nadzoru nad prawidłowości postępowania upadłościowego. W ten sposób upadłość prowadzi duet. Syndyk podejmuje wszelkie czynności operacyjne wymagane przez przepisy prawa, sędzia – komisarz nadzoruje prawidłowość jego działań, ale również podejmuje decyzje procesowe w wielu kwestiach pojawiających się w toku postępowania. Taka konstrukcja zapewnia znacznie bardziej efektywną pieczę nad interesami wierzycieli biorących udział w postępowaniu upadłościowym.

Nadto sędzia-komisarz może powołać radę wierzycieli z urzędu albo na wniosek uprawnionej grupy wierzycieli, która przejmuje bezpośredni nadzór nad decyzjami syndyka i może znacząco wpływać na przebieg postępowania upadłościowego. Nie ma analogicznej instytucji w posterowaniu egzekucyjnym.

***

To zaledwie kilka argumentów przemawiających za rozważeniem budowania strategii windykacyjnej z zastosowaniem instrumentów zaczerpniętych z Prawa upadłościowego. Stosujemy je z powodzeniem, co znacząco podwyższa skuteczność windykacji.


Mariusz Trela